Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
216. Never again.
Szablon

216. Never again.

Zabierałam się do tej notki i zabierałam. Głównie z tej zasadniczej przyczyny, że chciałabym napisać wszystko, nie wyjaśniając nic. I chciałabym opisać to, co się stało, ale bez zbędnego patosu, żeby kiedyś tam nie płakać nad komórką, kiedy z bezsenności będę czytać stare notki.

Gdyby całej sprawie przyjrzeć się chłodno og analitycznie, to bilans zysków i strat wychodzi na zero. Strasznie przedmiotowe stwierdzenie. Tym bardziej, że zyski chwilowe, zaś straty głębokie a niepowetowane. Tudzież jedna strata, bo w pozostałych sferach, jak na złość, jest dobrze.

Patrzę na akapit powyżej i dochodzę do wniosków, że treści tam zapisane brzmią koszmarnie. Jakbym pisała o stracie na giełdzie albo czymś równie niedorzecznym. Tylko że co poradzić, kiedy to taki mój sposób na walkę z okrutną prawdą. Nie dopuszczam do siebie myśli, że stało się coś, czego już żadną siłą nie odwrócę. Ani ja, ani nikt inny. Oswajam rzeczywistość, oswajam własne lęki i naiwnie obiecuję sobie, że zdejmę różowe, zniekształcające okulary, kiedy wreszcie poczuję się na to gotowa. A tymczasem z każdym dniem coraz bardziej czuję, że taki dzień po prostu nie nadejdzie. Że jeśli serce nie pękło mi jak dotąd na miliard kawałków, to pęknie z pewnością w tym dniu, kiedy pójdę TAM (tak, do naszego własnego TAM) i wykrzyczę mętnej wodzie cały mój ból.

Znowu przychodzą Cienie, a ja ironicznie trwam, śmieję się, może trochę nerwowo, trochę histerycznie... Bujam się na krawędzi i uparcie odsuwam od siebie świadomość, że jeden fałszywy krok wystarczy, by znaleźć się w otchłani szaleństwa. I nie chcę pomocy. Pomoc w tym wypadku nie ma sensu, trafnie Sz.P.O. mi powiedział, że w takiej chwili każdy jest sam.

Jednakowoż powoli, naprawdę pomalutku, tak kroczek po kroczku staram się wracać do normalności. Wprawdzie wiele mi jeszcze brakuje, by wygonić całe otoczenie, włączyć Worda i rzucić się w wir tworzenia, ale poza tą - jakże drobną, biorąc pod uwagę ogół - niedogodnością nie dzieje się nic niezwykłego. Tylko czasem, kiedy wydaje mi się, że odtąd ból będzie z każdym dniem malał, zjawia się kolejne "już nigdy".
Już nigdy nie będę się opierać łażeniu po lesie przed GP, twierdząc, że to przynosi pecha.
Już nigdy nie pójdziemy TAM i nie będę sprawdzać, czy moje buty naprawdę są nieprzemakalne.
Już nigdy nie będzie mnie zasypywał pytaniami, gdy tylko wyjdę z kolejnego konkursu.
Już nigdy nie usłyszę "o jedenastej się kładziesz i koniec!"
Już nigdy, już nigdy...
Tylu rzeczy nie zdążyliśmy zrobić, tylu rzeczy ja sama nie zdążyłam powiedzieć. Mogę jedynie wierzyć i mieć nadzieję.

Najpiękniejsze pół roku w całej egzystencji odeszło bezpowrotnie. Pozostaje otrzeć łzy i walczyć o to, by kiedyś nadeszło kolejne - jeszcze lepsze. Wiem, że będzie trudno.

Got to get back to a reason I once knew...

Lill, ta fioletowa 21/04/2009 16:09:35 [Powrót] Jakieś pytania?


ja ostatnio ponioslam strate na obrocie walutami :P

a co sie wlasciwie stalo? :*
kiimi 21/04/2009 23:47:23
| brak www IP: 87.99.24.101

Moje zdanie w tym temacie już znasz. Zresztą, cokolwiek bym napisał, i tak zabrzmiałoby to banalnie. Pamiętaj jedynie, że masz mnie i innych, i że w każdej gorszej chwili masz się do kogo zwrócić - you'll never walk alone :*
Ziemo 21/04/2009 16:46:04
| brak www IP: 80.52.201.2

Cóż mogę Ci napisać? Pamiętaj, że sama nie jest nigdy i na ile jestem Ci w stanie pomóc, to zawsze pomogę :*
Lepsze dni nadejdą. Muszą.
Avil 21/04/2009 16:43:24
| brak www IP: 77.253.56.223

Powiem, że ciężko się zorientować, o co dokładnie tutaj chodzi, bo nie czytałam poprzednich notek, ale chyba się domyślam .. jakaś strata, prawda..?

[Zapraszam do mnie]
Cala 21/04/2009 16:32:52
| brak www IP: 195.116.228.3


Stare papierki
2015
Marzec
2014
Czerwiec
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2013
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2012
Wrzesień
Lipiec
Czerwiec
Kwiecień
Marzec
Styczeń
2011
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń

Galeria twarzy
Kiimi
Ziemo
Jah
Avil
An-Nah
Garcinda
Ada
Schmittka
Cineva
Mal
Mestari

Autobiografia
(klik)

Notka
Zdjęcie na szablonie własne. Słowa też moje. Szablon przejściowy. Czcionka z Serwisu.
Chcesz coś? Poproś.