Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
164. Stand up for the Silly One.
Szablon

164. Stand up for the Silly One.

[spa(z)m mode on] Dwa komentarze i będzie półtora tysiąca. Normalnie Was kocham (nienormalnie zresztą też) [spa(z)m mode off]

Kurde mol!

Jeśli jeszcze kiedyś powiem, że mi się nudzi, to błagam, zabijcie mnie, byle szybko. Mówienie o nudzie jest z mojej strony szczytem: a) głupoty b) nieodpowiedzialności c) braku wyobraźni. Dzisiaj nieopatrznie mi się wymsknęły takie słowa. Na efekty nie trzeba było długo czekać.

Moja obecna sytuacja wygląda, zaiste, nieciekawie i jest absolutnie nie do pozazdroszczenia. Bo oto siedzę w jednym pokoju z gigantyczną ćmą (o niej zresztą będzie później), kubkiem herbaty z listków mięty, na którą owadzi kram ma straszliwą chętkę, kaszlem a la stary gruźlik oraz zamkniętym oknem, bo przez otwarte robactwo wlatuje. I bez kapci, a ćma wala się po dywanie. To jakieś monstrualne bagno.

W ogóle, dziś jest jakiś Dzień Głupich Refleksji (i Ruska Noc, tak, dziękuję za przypomnienie, jeszcze Ruskich mi tu potrzeba, jak balkon obok mam Niemców). Zaczęło się, jak zwykle od Kaczki, a może na Kaczce się skończyło - nie wiem, przez te wakacje tracę poczucie czasu (znam wyłącznie dzień tygodnia, a i to tylko dzięki temu, która liga obecnie jedzie). Była ona w kościele, acz z tą instytucją niewiele ma wspólnego - jak i z tym, że w owym kościele siedziałam obok sobowtóra naszego prezydenta. Otóż odkryłam z nagła rzecz straszliwą - iźli mój Ojciec, Wujek A., Anda oraz parę innych stworzeń pochodzi od Kaczki. Dlaczego? Ano dlatego, że kaczka to po duńsku "and" - więc automatycznie wszystko, co ma w nazwie tę cząsteczkę, staje się pochodną kaczki. Doprawdy, nie wiem, jak ja żyłam bez tej świadomości. Chociaż po prawdzie to życie ze świadomością wydaje mi się po stokroć gorsze.

A propos Ojca - wróciłam do nałogowego grania w Heroesy. Dzisiaj nawet udało mi się stracić poczucie czasu (oraz zimną krew, gdy komputer zawiesił mi się, kiedy byłam o krok od zwycięstwa), choć nie na tyle, by nie dorwać się do żużla. I Kaspara Hausera przy okazji, którego - NAPRAWDĘ nie wiedząc czemu - zawsze mam ochotę zapisać jako Kaspara Hauzingera. A z nim to jest tak, że nie moja to wina, ale tuż obok TVP Sport mam jakiś "strasznie fajny" kanał historyczny. Onegdaj spędziłam cały dzień na oglądaniu draństwa. Takoż i dziś, czekając na żużel, przełączyłam na to historyczne coś, co tym razem zafascynowało mnie osobą Kaspara H. Kolejne, po masonach, Rasputinie i psychice Hitlera, skrzywiono-historyczne zainteresowanie panny Lill. Ratunku.

Teraz ćma. Ćma właściwie jest ćmem, przynajmniej ja ją za takowego uważam. Ma nawet imię i nazwisko - zresztą, po jednym wspaniałym dziennikarzu, który mimo całej swej wspaniałości nastręcza mi ostatnio problemów swoją szanowną osobą, zresztą, długo by o tym opowiadać. Opowiem Wam po Pradze, może będę mogła wtedy rzec coś więcej. Ponadto ciem uważa moje spodnie za doskonałe łóżko i nie daje sobie po dobroci wyperswadować, że nie lubię, jak mi coś łazi po nogawkach. Wybitnie uparty okaz - pewnie z Bydgoszczy. Nie, nie, żartowałam, nie patrzcie tak na mnie. Naprawdę, NIC nie mam do Bydgoszczy.

A krowy latają.

Wariuję, ale skoro do Pragi został niespełna tydzień, to chyba mam prawo czuć sie nieswojo. Pierwsze Dżi-Pi w towarzystwie, i to jakim, pierwsze Dżi-Pi od czasów pamiętnego Wrocka zero-sześć. Będzie się działo, zupełnie jak w reklamie pewnego piwa, co to imię swe dzieli z Panem Prezydentem. Argh, Pan Prezydent to mi się kojarzy z gostkiem ze "Śmierci Człowieka", którą notabene wypadałoby wreszcie napisać. Ktoś stanowczo powinien przedłużyć mi dobą. Wracając zaś do tematu - potrzebuję porady, jak z brzydkiego kacz... yyy... z szesnastoletniej dziewoi z torbą pełną naszywek, przypinek i Bóg wie czego jeszcze zmienić się w profesjonalną dziennikarkę. To byłoby... bardzo pożądane. Definitywnie.

Podobnie jak pożądane by było towarzystwo, z którym mogłabym pójść wieczorem (późnym!) do fontanny (najlepiej jeszcze z Av), by móc przeprowadzić nasz naukowy eksperyment bez obecności dzieci. One tylko rozpraszają, niszczą przygotowania i kradną obiekty doświadczalne. Załamać się można, nawet jak człowiek chce być naukowo przydatny, to mu kłody pod nogi rzucają.

To jakaś tragikomedia. Chaplin miał rację.

Bardzo edit:

Zachciało mi się, kurczę, political fiction. A teraz zamiast pakować się do Prahy, skazana jestem na rozważania dotyczące miejsca akcji. W Toruniu jest więcej godnych uwagi podziemi - tylko jak wynieść do mojej kochanej Wsi Pałac Prezydencki wraz z pobliskim szaletem? Ma ktoś pomysł? Wiecie, fikcja literacka fikcją literacką, ale pewne rzeczy powinny mieć jakieś uzasadnienie.

Dobra, znikam, gadu, żużel, Hirołsy *serduszka prosimy* i "Dom wschodzącego słońca" (już drugi raz) czekają.

Lill, ta fioletowa 28/07/2008 00:16:03 [Powrót] Jakieś pytania?


Av: Właśnie, ciebie czas ratuje, a mnie nic. Na szczęście, już rozwiązałam kwestię.

DeM: To dobrze xD

Jah: Popieram ;)
Lill 29/07/2008 21:00:28
| brak www IP: 213.158.196.113

Ćmy są złe!
Jak mi wleci do pokoju to nie mogę zasnąć;/
Jah 29/07/2008 18:33:34
| brak www IP: 79.184.153.142

Właśnie zdałam sobie sprawę, że już niedługi Dżi-PI. Pi? Hmm... no właśnie :D Coraz bardziej mi się te twoje notki zaczynają podobać :)
DeMilanised 29/07/2008 18:19:50
| brak www IP: 83.31.124.38

Lill: A myślisz, że Ameryka by się nie broniła? Poza tym jest do tego obecnie UE itp., z resztą sytuacja tam jest troszeczkę bardziej zagmatwana więc jest spory problem. (ale za to jest spory przedział czasowy by te zmiany wprowadzić)
A u Ciebie... Może też powstało jakieś zagrożenie Warszawy? epidemia? przenieśli stolicę?
Avil 28/07/2008 20:27:03
| brak www IP: 83.238.144.153

Lill: Bo to jednak był zły pomysł, nie ważne.
Tyle to wiem, ale nie rozumiem czy chodzi ci o to, że chcesz iść ze mną czy z kimś innym;P

Ziemo: "pójść wieczorem (późnym!)"- czyli nie nocą;P z resztą zależy o jakiej porze roku, bo latem np. późnym wieczorem jest jeszcze jasno:P
Avil 28/07/2008 20:21:54
| brak www IP: 83.238.144.153

Ziemo: Tak, AJ rodzi syna, pisze felietony i rozbija się swoim ferrari xD A o Ashley Hollowayu mówią w teleexpressie xD

Av: Ma tam normalnie urzędować. Ty robisz wojnę, ktoś zrzuca kilka bomb na USA, sprawa załatwiona, Hitler bis robi Europę na szaro i przejmuje władzę (bez skojarzeń ;P). Żaden problem. A ja muszę albo wywieźć prezydenta do Torunia wraz z Pałacem i szaletem miejskim, ewentualnie doprowadzić do zamknięcia Dworca Centralnego. Tak źle i tak niedobrze.
Lill 28/07/2008 20:20:39
| brak www IP: 213.158.196.116

Av: no i co? ;P Wyraźnie powiedziała, że nocą ;P. Poza tym, późnym wieczorem też bym nie pozwolił ;P.

Lill: może się nawet nazywać Pan Bóg ;P. Btw. to AJ felietony pisze? :D :D.
Ziemo 28/07/2008 20:08:52
| brak www IP: 83.15.175.82

Ziemo: Już wyleciał ;P
No chyba, że się człowiek nazywa A.J. i pisze najbardziej zarąbiste polskie felietony xD
Współczuję tyłkowi ;P


Av: oż, a czemuś ją usunęła?
No, chcemy wykonać wiekopomny eksperyment naukowy, nie? A tylko nocą się da to zrobić bez asysty dzieci ;PP
Lill 28/07/2008 19:27:47
| brak www IP: 213.158.196.116

Tysiąc Pięćset Trzy;P (trzy-trzy?]:->)

Zależy czy ma tam normalnie urzędować czy tylko być na jakiś czas;) (to o tym prezydencie;P) a poza tym to to jeszcze nie jest problem- a jak ja mam doprowadzić do całkowitego upadku USA i połączenia Europy w totalitarne imperium?^^'

Ziemo: Wieczór to nie noc;P
Avil 28/07/2008 19:26:02
| brak www IP: 83.238.144.153

Tysiąc pięćset dwa ]:->

Właśnie, wczoraj późno było i z tą fontanną dopiero dzisiaj zajarzyłem :D. Jak coś, to zgłaszam się na ochotnika :P. Bo nie będziesz mi się sama włóczyła po nocy ;P :D.
Ziemo 28/07/2008 18:59:47
| brak www IP: 83.15.175.82


Podstrona: *1* / 2

Stare papierki
2015
Marzec
2014
Czerwiec
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2013
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2012
Wrzesień
Lipiec
Czerwiec
Kwiecień
Marzec
Styczeń
2011
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń

Galeria twarzy
Kiimi
Ziemo
Jah
Avil
An-Nah
Garcinda
Ada
Schmittka
Cineva
Mal
Mestari

Autobiografia
(klik)

Notka
Zdjęcie na szablonie własne. Słowa też moje. Szablon przejściowy. Czcionka z Serwisu.
Chcesz coś? Poproś.