Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
341. Nepal... i nepij.
Szablon

341. Nepal... i nepij.

Nie ufam dłużej już pociągom
I auta nie wzruszają mnie.
Boję się latać samolotem,
Na statku kiepsko czuję się.

Taksówki dzisiaj są zbyt drogie,
A w autobusach - zawsze rzeź,
Więc gdy myślę, czym ruszyć w drogę,
Odpowiedź tylko jedna jest:

Pojadę tramwajem!
Pojadę tramwajem!
Pojadę tramwajem!
Pojadę-jadę-jadę tram-wa-jem!

To powyżej to moje rojenia o wpół do ósmej na dworcu na największym zadupiu, jakie widziały me zielone oczyska. Regionalne wypluło mnie w jakimś szczerym polu, z kukurydzą po sąsiedzku, w absolutnej pustce. Nie było tam nawet bezdomnych, a to podobno główny - i jedyny /a jeśli nie, to ja nie chcę widzieć pozostałych/ - dworzec Inowrocławia. W momencie, kiedy w oddali rozległo się wycie, zaczęłam rozważać, czy nie napisać do Mariki, że tego... może ma wolne łóżko... a potem do Ziema, żeby mnie rano odebrał z tego dziwnego miejsca.

Ale dotarłam. Cała i zdrowa, jeśli nie liczyć bolącego Bóg raczy wiedzieć z jakiej okazji... oczodołu. I jeśli nie liczyć zawirowań natury wagowej. Nie mieszczę się w ulubione spodnie. Waga twierdzi, że schudłam. Albo waga kłamie, albo ukradłam komuś spodnie, które wyglądają jak moje, tylko są o rozmiar mniejsze. Na korzyść drugiej opcji przemawia teoria o spełnianiu się moich powieści. W końcu Alex w "Na własne życzenie" /w czasach, kiedy nikt jeszcze nie pomyślał, żeby to nazwać "Na własne życzenie"/ kradł Hansowi pieniądze. Ktoś to jeszcze pamięta? /Poza tym, że Avil, bo ona zawsze pamięta./

Zaliczyłam Gdańsk. To strasznie dziwne miasto, ale ma swój przewrotny urok. Wilk na smyczy i w kagańcu /i sugestie, jakoby był to Dżon z babcią/, ABK /absolutny brak kibli/ oraz rosyjskie małżeństwo, które koniecznie chciało mi zapłacić zielonym banknotem za okazaną pomoc. Stanowczo odmówiłam, bo głupio tak - sama wyskoczyłam z tym, czy mogę pomóc. Panie z okienek z trudem mówią po polsku, a co tu dopiero marzyć o innych językach. Tymczasem bycie poliglotą daje +200 do szacunu na dzielni i +milijun do wdzięczności pań z okienek, a biorąc pod uwagę, że Gdańsk jeszcze nieraz odwiedzę, dobrze mieć tych w kasie po swojej stronie.

Przy okazji miałam kretyńską rozkminę, jak przełożyć na rosyjski nazwę "Gdańsk Wrzeszcz"?* "Gdańsk Kriczi"? To by mieli miny, jakbym im wypaliła z czymś takim. Chociaż w moich zmarzniętych ustach ten "Wrzeszcz" brzmiał na wszystko oprócz Wrzeszcza. Wrzeszcz Nocą, hell yeah**.

Popłakusiałam się przed konduktorem, że mi zły pociąg spieprzył sprzed nosa, ponieważ pewna mocno rozmnożona rodzina nie chciała zrozumieć, że się spieszę i koniecznie musiała wysiąść przede mną. A w TLK boję się przepychać, te schodki nie wyglądają stabilnie. Jedynym plusem TLK jest posiadanie toalet, w przeciwieństwie do dworca w Gdańsku. Poczekalni zresztą też nie miał i robiłam za nietoperza pod nędzną wiatą peronu. Niegodziwość się szerzy nad morzem i nawet "Idiota" nie uchronił mnie przed zmarznięciem.

Powiedziałabym, że nigdy więcej Gdańska, ale to kłamstwo, bo następna wizyta już w piątek. A noclegu dalej nie ma, chociaż staję na głowie, żeby coś wykombinować... Choćby schronisko młodzieżowe, chociaż jest na wygwizdowie. Wiem, jak tam dojechać tramwajem, a to już coś. Pojedziem tram-wa-jem, hell yeah!

He buys his ticket
As the train prepares to leave
Don't wanna miss it
On this evening Christmas Eve
(TSO, "The Snow Came Down"***)

W piątek czekała mnie na dworcu urocza niespodzianka. Zajeżdżam ja po pańsku na Główny, a tu.... omamy li to? Joannę R. widzę i nie mam tu na myśli siebie. I tak, wiem, że sms typu "jeżeli właśnie wsiadłaś do pociągu na głównym, to przejdź parę przedziałów do przodu" nie jest szczytem intelektu, ale liczy się efekt. Warto było, nie przeczę. Przez dialogi o wszystkim z przewagą sportu /wróć, sportowców/ miałam zgłupawkowaną resztę podróży, łącznie z przesiadką Bolt-style, po której kaszlałam półtorej godziny, zasłaniając usta "Idiotą".

Oj, rozpisałam się o pociągach, a między pociągami była konferencja. Bardzo fajna, chociaż średnio ogarniałam po wesołości poprzedniego wieczoru. Nie ma to jak jedzenie lodów Calypso o 23 w tramwaju, próbując kupić bilet. I nie żeby coś, ale lody kupiłam dla papierka, coby go sfotografować dla Joanny tym razem Ś., która nigdy w życiu nie widziała lodów calypso. Chyba że to nie ona tak deklarowała, ale pamiętam, że na leksyce ktoś się do tego przyznawał. Papierek wylądował w koszu pomimo gorzkich żali, że w tramwaju nie ma śmietników.

Masz dojść przed pierwszą.
(sms, którego Dagmara w końcu nie wysłała Arkowi i bardzo dobrze, bo biedak nie zrozumiałby, o co chodziło****)

Fajni ludzie, fajne motywy konferencyjne i około. Sezon wyjazdowy oficjalnie uważam za otwarty, a moja torba i ja pozwiedzałyśmy kawałek Polski. Wróćiłyśmy - a Niulicz rozćwierkana jak rzadko kiedy. Od paru lat nie miałam z nią tak dobrego kontaktu.

Wszystko jest po coś. Nie ma przypadków. Jest coaching. Amen.
___________________________
*tak, wiem, że się nie przekłada, ale podywagujmy.
**nie mylić z hell-nerem.
***zmieniłam repertuar, bo kolejnego cytatu z Baczyńskiego nie wytrzymałabym ja, a co dopiero Wy.
****spotkałam go potem, wracając z kąpieli. Nie poznał mnie. Ja jego też nie, bo byłam bez okularów i dopiero w pokoju zorientowałam się, że to był on, skoro dobija się do lokalu naprzeciwko, ale to się wytnie.

 

Edit: Jaranie się konferencją językoznawczą jest złe. Wyplatanie bransoletek też. Pozdrawiam moją genijalność.



Lill, ta fioletowa 11/03/2013 22:17:21 [Powrót] Jakieś pytania?


Jedna Osobistość dała namiar na schronisko młodzieżowe, ale nie wiem czy Cię ta opcja interesuje
Avil 11/03/2013 23:12:16
| brak www IP: 178.36.124.37

...lody Calypso!
Btw, tak obiecywaliście, że o konfie napiszecie, a i tak było o samych papierkach i pociągach XD czyżby tym razem nie było wielojęzykowych dyskusyj nocą pod wpływem? :>
Mal. 11/03/2013 22:59:08
| brak www IP: 89.231.100.64

Weźcie namiot i śpijcie na plaży :D
Ziemo 11/03/2013 22:32:06
| brak www IP: 77.65.16.87


Stare papierki
2015
Marzec
2014
Czerwiec
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2013
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2012
Wrzesień
Lipiec
Czerwiec
Kwiecień
Marzec
Styczeń
2011
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń

Galeria twarzy
Kiimi
Ziemo
Jah
Avil
An-Nah
Garcinda
Ada
Schmittka
Cineva
Mal
Mestari

Autobiografia
(klik)

Notka
Zdjęcie na szablonie własne. Słowa też moje. Szablon przejściowy. Czcionka z Serwisu.
Chcesz coś? Poproś.