Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
340. Mąż mojej dziewczyny.
Szablon

340. Mąż mojej dziewczyny.

Whatever’s standing in my way we’ll make it through the day
‘Cause we are the winners, we are the heroes

We’re breaking down the walls, we’re gathering them all

‘Cause we are believers, we are the dreamers

(Litesound, "We are the heroes")

 

Głupoty potrafią skutecznie popsuć humor. W obliczu tego, że Norwegia zdominowała te mistrzostwa i ma 19 medali, a gorąco wierzę, że jutro będzie dwadzieścia, to, co stało się w skokach, było głupotą. Niemniej, wnerwiłam się strasznie i pewnie wnerwiłabym się, gdyby na miejscu Norków był ktokolwiek /chociaż może nie aż tak okropnie/. W gruncie rzeczy mam fazę zupełnie jak trzy /już aż trzy!/ lata temu przy okazji Vancouver: sport-sport-sport. Żyję mistrzostwami od rana do wieczora i każde zawody przeżywam, jakbym osobiście w nich uczestniczyła. Trochę mi to blokuje możliwość pisania, bo piszę mimo wszystko o żużlu i wypadałoby nie mieszać środowisk /chociaż pomieszały się i tak, same, bez mojej ingerencji/.

Poza głupotami życie w czasach mistrzostw jest całkiem przyjemne. Sprawa narzeczonego z numerem 102 umarła śmiercią naturalną, ale znalazłyśmy Avil męża w tym samym środowisku. Mężu jeszcze nie wie, ze jest mężem, ale dowie się w swoim czasie, jak już zarezerwujemy salę, zamówimy orkiestrę, podarujemy wódkę panu organiście i tak dalej... Raduje się ma dusza, że moją siostrę/dziewczynę/wilczycę oddaję w ręce kogoś, kogo przynajmniej widziałam w TV /chociaż biorąc pod uwagę filmik, który dziś oglądałam, może nie jest tak bezpiecznie ją oddawać... ale o czym my mówimy? przecież rzekłam niegdys, że nie oddam Avil w ręce rosyjskiej mafii, bo żal by mi było... mafii/.

Marzec będzie najbardziej zajętym miesiącem w historii wszechświata i okolic, z zaświatami licząc. I wyjątkowo nie mówię o tym, że postanowiłam przeczytać do końca wszystkie lektury na HLSiCh* i że mam do napisania dwa rozdziały "Bezdroży publicznych", które ostatnio /i rozdziały, i Bezdroża/ stawiają zaciekły opór.  Do dwóch Gdańsków /a propos, trzeba się zainteresować kwestią tego przeklętego noclegu po Il Divo.../ doszło Luhe-Wildenau i od razu cieplej się na serduchu zrobiło, bo co Niemcy, to Niemcy. Tylko nie mogę znaleźć moich skąpych zasobów euro i próbuję wymyślić, gdzie ja je posiałam, bo by się teraz przydały...

Dowcip ci się wyostrzył, nie powiem. Prawie się pociąłem ze śmiechu
(Ziemo odnośnie dowcipu "Wchodzi Avil do księgarni". Nie żeby coś, ale to był mój dowcip!)
 

Na wsparcie w ciężkich cokolwiek czasach znalazłam w necie "Racing on the edge". To była pierwsza sportowa piosenka, w jakiej się zasłuchałam. Robię się na starość sentymentalna, ale może to i dobrze. Keep the distance, jasne, tylko czasem siadam i popadam w zadumę. W domu jest tak jakoś... pusto. Udaję, że tego nie zauważam, ale boli. Tak, mnie też.

Piosenki piszę. Takie nie do śpiewania, bo ja nie mam głosu. Takie nie do śpiewania, bo linii melodycznej do tego nie skombinuję. Ale wyobrażam sobie, że ktoś kiedyś robi ekranizację "Bezdroży", a te piosenki występują w charakterze soundtracku. Od razu pysiątko uśmiecha się szerzej. Widzicie, posmutniałam, bo siedziałam cały dzień w domu. Z takim gruźliczym kaszlem i bolącym gardłem nic nie miało prawa wyjść z planów biegania z Avil bez nart. Pożytek z tego taki, że znalazłam dla niej zdjęcie Męża, po którym powinna porzucić plany zamążpójścia. No bo jak Avil się hajtnie, to co będzie z naszą miłością, która miała podobno trwać wiecznie?!

Powinnam sprawdzić połączenia pociągów, zacząć się pakować i, co chyba najistotniejsze, zorientować się, kim jest mój Tajemniczy Wielbiciel. Tajemniczy Wielbiciel to nieznany numer telefonu, który z podziwu godnym uporem wydzwania do mnie od kilku dni i, co za pech, zawsze o takiej godzinie, żebym nie mogła odebrać. Może moja podświadomość się go obawiała i dlatego zostawiłam u babci komórkę wczoraj po południu.

Chociaż ja stawiam, że to efekt... nie, nie efekt axe, siekier tam nie było... efekt sztafety. Wyłam ze śmiechu, oglądając czwartą zmianę i radosne spacerki trwające dziewięć kilometrów. Ciekawa jestem, czy jutro na femmili też będą takie spacerki, bo jeżeli tak, to chyba całą obejrzę. A nie wytrzymałam nawet dzisiejszego trzydziestokilometrowca, musiałam w międzyczasie pójść się wykąpać, bo to nie na moje nerwy. Ale spacerki? Proszę ja was bardzo! Wbrew jojczeniu internetowych trolii, uważałam, że cała ta akcja z "panie przodem", "ja cię wozić nie będę" i innymi tekstami do dopowiedzenia była bardzo fajna i bardzo showmeńska. Ale ja to ja.

W takim razie dlaczego się czuję, jakby ktoś mnie skrzywdził? Czyżby było tak jak w dialogu, o którym nie umiem powiedzieć, czy zdarzył się naprawdę:

- Czuję się taka nieszczęśliwa i skrzywdzona.
- A zdarzyło się coś, co uczyniło cię nieszczęśliwą i skrzywdzoną?
- Nie martw się, już ja sobie znajdę odpowiedni powód, żeby być nieszczęśliwą i skrzywdzoną. W końcu jestem kobietą!



Lill, ta fioletowa 2/03/2013 20:41:30 [Powrót] Jakieś pytania?


Gorzej jak mnie wrzuci, bo ja też nie umiem xP ale mnie przynajmniej musiałby ratować, a to całkiem romantyczne xP
Nie no, zostawiłabym- na noc poślubną :P

A, i jeszcze wczoraj zapomniałam- do mnie też wydzwaniał kiedyś taki tajemniczy numer uporczywie i zawsze kiedy akurat NIE byłam pod telefonem- może to ten sam?
Avil 3/03/2013 15:27:39
| brak www IP: 178.36.87.179

@Ziemo: Ty wiesz co :D
@Mal: serbskiej literatury? Nie jesteśmy aż tak szaleni!
@Avil: a jak mnie wrzuci do basenu? Nie umiem pływać! Boję się! xD
Więc mnie nie zostawisz? Och, siostro! ;**** :D
fiolet 2/03/2013 21:26:24
| brak www IP: 31.61.60.103

Oj tam, Mężuś przynajmniej wychowany i wie jak się z obcymi laskami obchodzi xP To co- poznasz mnie z nim? xD

A kto powiedział, że miłość małżeńska wyklucza naszą? ;]
Avil 2/03/2013 21:24:36
| brak www IP: 178.36.87.179

Nie dawajcie się, wygracie w tą literaturą serbską i chorwacką. Wszak moglibyście wziąć udział w mistrzostwach świata w czytaniu. Wersja hard - serbskiej literatury.
Mal. 2/03/2013 21:15:39
| brak www IP: 89.68.86.237

Aaa, i byłbym zapomniał: wiesz, że mam najcudowniejszą dziewczynę na świecie? Pod każdym względem :)
Ziemo 2/03/2013 21:05:35
| brak www IP: 77.65.16.87

Szukam gwiazdki objaśniającej skrót HLSiCh i jakoś się nie dopatrzyłem :D Kupować okulary czy lepiej szkła? ;D

I j... wszystkich sędziów tego świata! :D
Ziemo 2/03/2013 20:54:26
| brak www IP: 77.65.16.87


Stare papierki
2015
Marzec
2014
Czerwiec
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2013
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2012
Wrzesień
Lipiec
Czerwiec
Kwiecień
Marzec
Styczeń
2011
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń

Galeria twarzy
Kiimi
Ziemo
Jah
Avil
An-Nah
Garcinda
Ada
Schmittka
Cineva
Mal
Mestari

Autobiografia
(klik)

Notka
Zdjęcie na szablonie własne. Słowa też moje. Szablon przejściowy. Czcionka z Serwisu.
Chcesz coś? Poproś.