Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Pamiętnik pewnej Okrrropnej Kreatury.
Szablon

250. Człowiek z Siekierą i inne obiekty poszukiwane.

Jeśli istnieje w przestrzeni punkt leżący dokładnie na przecięciu linii wszystkich istniejących typów osobowości, wszystkich możliwych kombinacji charakterów i w ogóle całej wszechrzeczy... to ja nim jestem. Taką mam dziką dość refleksję po lekturze mózgoorającego "Czym jest psychologia?". Zaczynam żałować, że zgłosiłam się na ten Turniej Wiedzy Psychologicznej. Ale dam radę. W podobnym stopniu żałuję przecież udziału w olimpiadzie, a konkretnie dobrania się do "Poetyki powieści kryminalnej". To jedno z tych dzieł, które powinno się dawkować - powiedzmy, dziesięć stron dziennie. Nie więcej.

I poczta mi się buntuje.

Ta poniekąd jubileuszowa notka miała być o wiele radośniejsza, jednakowoż sytuacja, jak widać, nie lubi mi sprzyjać. Mam w domu bolszaja rozpierducha, nawiedziła mnie Mroczna Krewna zza Oceanu i ogólnie jest taki sajgon, że sama się zastanawiam, jakim cudem ja jeszcze żyję. Wszystko mnie złości, wszystko mnie wkurza, jedyny plus, że przeszła mi dokumentnie hipotonia ortostatyczna, bo przy takim skoku ciśnienia o żadnej hipotonii nie może być mowy.

Pardon, idę w medycynę, to jeszcze pokłosie... Ech, chciałabym napisać, że pokłosie lutowego (To już tak dawno?!) Konkursu Wiedzy o Zdrowiu, ale to byłoby kłamstwo jak stąd do Bydgoszczy. To oczywiście pokłosie moich majowo-czerwcowych paranoi, kiedy to pochłonęłam całą Encyklopedię Medyczną i, rzecz jasna, znalazłam u siebie objawy co najmniej dwudziestu chorób cięzkich. Teraz mi się śmiać chce, jak o tym pomyślę. A że nie umiem żyć bez paranoi jakichkolwiek, zastanawiam się, czy z obecnych też za kilka miesięcy będę się tak śmiać. Znając życie, zapewne tak.

Postanowiłam wziąć życie za rogi w sposób rzetelny. Postanowienie to zapadło w okolicach ubiegłego piątku czy coś. Efekt? Od tamtej pory:
a) napisałam pięć stron, z czego trzy już wylądowały w śmieciach, a dwie następne w tym kierunku zmierzają
b) przeczytałam nie pamiętam ile książek, ale sądząc po stale zmieniającym się zestawie na stoliku, musiało ich być co najmniej dziesięć
c) wysprzątałam pokój, lecz on niestety w zdecydowanie zbyt szybkim tempie powrócił do stanu pierwotnego
d) zdobyłam 25/60 punktów z olimpiady z angielskiego, oraz coś w okolicach (jeszcze nie wiem) 10/100 punktów z olimpiady z niemieckiego
e) rozpoczęłam pilne poszukiwania Mordercy z Siekierą w celu usunięcia Skurwysyństwa Numero Uno (personalia do ustalenia) z tego świata.
f) rozpoczęłam jeszcze pilniejsze poszukiwania książki "Żyć w rodzinie i przetrwać" - w sytuacji, gdy czuję się jedyną w pełni dojrzałą osobą w domostwie, a Bezprawny rzuca palenie, taka książka po prostu MUSI mi pomóc.

Tymczasem Rosja prześladuje dalej. Spędzamy familijnie długie godziny na obserwacji Babuszek na Regale z Rzeczami Na Które Nas Nie Stać w P&P tudzież kontemplowaniu Carskiej Wódki (zażyczyłam sobie na osiemnastkę) umiejscowionej w tymż samym lokalu.

Aha, i mam nowy obiekt pożądania. Kto mi kupi?

Lill, ta fioletowa 23/11/2009 19:42:50 [komentarzy 6] Jakieś pytania?

249. Dzienniczek ucznia.

Gdybym miała być normalna, chyba bym zwariowała.

Czasem mam ochotę na odrobinkę przewrotnej odmiany, zatem...

Za co niżej podpisana Lill fioletowa mogłaby otrzymać pierwsze w swym życiu uwagi?


Religia: Zajmuje się zakrojoną na szeroką skalę działalnością teogoniczną i tworzy własny panteon.
Wyjaśnienie: Nudziło mi się, i to wybitnie. To cóż miałam uczynić - wzięłam od Dor karteluszkę i zaczęłam skrobać listę bogów na moim prywatnym Olimpie. Nie moja wina, że lekcje religii są nudne, a Wysockiego czytać pod namiastką ławki się nie godzi.

Historia: Żałuje, że nie urodziła się pod zaborami.
Wyjaśnienie: A czyż nauka rosyjskiego i/lub niemieckiego za darmo nie jest kuszącą perspektywą? Poza tym, parafrazując wieszcza: "Źle mnie w Polaków tłumie, płaczę [na zagranicznych filmach], a oni szydzą, mówię [po niemiecku] nikt nie rozumie, widzę [ruską flagę], oni nie widzą".

Fizyka: Jedynym constansem jej charakteru jest zmienność.
Wyjaśnienie: No fakt. Ja, konserwatystka w kwestiach żywności, uwielbiam nowości z McD. Ja, zdeklarowana socjopatka, lubię sobie czasem z kimś pogadać i źle się czuję sama na przystanku. Ja, bibliofilka... Nie, to zły przykład.

Matematyka: Uparcie twierdzi, że 1*9 daje 32.
Wyjaśnienie: Tak mam napisane w atlasie. Sama to napisałam, jeszcze w wakacje, bo tak mi cztery razy wyszło z obliczeń - głupio się teraz wycofać z raz obranej ścieżki.

PO: Odmawia zdjęcia maski przeciwgazowej.
Wyjaśnienie: Cóż, są momenty, gdy dociera do mnie, że wcale nie jestem tak urodziwa, jak zdawać by się mogło. Albo wręcz, że w ogóle nie jestem urodziwa. W takich chwilach definitywnie wolę pozostać w masce - zwłaszcza, jak ganiają mnie z aparatem albo zmuszają do stawienia się na jakiejś drętwej, oficjalnej uroczystości. No chyba, że podczas tej uroczystości "Nowości" zrobią ze mną wywiad i pozwolą mi wykrzyczeć: "Tylko Apator!", wtedy mogę nawet dać się sfotografować.

Angielski: Ma napisane na łapie "Deutsch" i krzyczy "Deutsch ist das Ziel meines Lebens!".
Wyjaśnienie: Państwo wybaczą, napis po piątkowej akcji jeszcze mi się nie domył. Ale warto było, nie da się ukryć. W końcu niemiecki jest celem mojego życia, co nawet Lisek uznał za oficjalne hasło postępującej germanizacji klasy IIc.

Podstawy Przedsiębiorczości: Inwestuje na giełdzie w Millennium, tłumacząc to karygodne posunięcie: "Bo mi się śniło, że pójdzie w górę".
Wyjaśnienie: Miałam sen, że kupiłam w McD loda od mojej Pani Ukrainki, a potem Millennium miało +4%. W sobotę kupiłam loda w McD od mojej Pani Ukrainki (czysty przypadek!), a dziś Mati przybył na religię rozradowany i oświadczył, że Millennium ma plus cztery. Gdyby nie to, że byłam nieco śnięta, chyba bym dostała zawału na miejscu.

Więcej skarg i zażaleń chwilowo nie pamiętam, ale dopiszę, jak mi się coś przypomni. Tak, bójcie się.

PS: 3 wydawnictwa szturmowane, pasza dla dwóch kolejnych (30 stron luzem + streszczenie + konspekt + całość w tekturowym pudle) spoczywa na mym stole tuż obok stosu książek wykradzionych Niuli. Daa, la deg bevaerre seg fra en tog...

...czy jakoś tak.

Edit, bo Hien chciała:
Lill 21:12:51
"wpijając się w twe szklane wargi, zimne niby lód
sączę napój bogów kropla po kropelce
twoja słodka krew na mych umalowanych paznokciach
łapię cię za szyję - i pragnę jeszcze"

Czyli wygłupy moje odnośnie pisania poematów o butelce alkoholu w konwencji erotyka. Czy to już podpada pod alkoholizm?

Jestem alkoholikiem wierzącym, niepraktykującym.

Lill, ta fioletowa 9/11/2009 20:17:20 [komentarzy 5] Jakieś pytania?

248. Kostek, nie idź do Szweja.

Dawno nie miałam takiej megagłupawki, choć obawiam się - i niebezpodstawnie (raaaany, jakie trudne słowo!) - że przejdzie mi jutro w okolicach 6:21, kiedy znowu się obudzę. Szlag mnie trafi kiedyś przez ten zegar biologiczny.

Jestem głupia i dobrze mi z tym. Śmieję się głównie z własnych dowcipów i mi z tym jeszcze lepiej. Ludzie są spoko, ale brak ludzi takoż. Święty spokój kocham, ale gwar podobnież. Mój, mój, mój Pan Optymizm postanowił wrócić z dalekiej podróży. Pan Pesymizm okazał się biznesmenem i z okazji krachu na giełdzie wyskoczył przez okno w bibliotece. Ekonomiczny niczym nie powiem kto - co ja będę siać zgorszenie - bo wziął i umarł tuż przed Wszystkimi Świętymi. Zamiast dwa razy w roku się wykosztowywać na wieńce/znicze/kwiaty/inne dziadostwa mało potrzebne, rodzinie wystarczy jeden raz. Rocznica i Święto za jednym zamachem, czemu nikt wcześniej na to nie wpadł? Jestem genialna.

I mam słowotok, ale przecież za to mnie kochacie. Grunt to bunt, ja się dziś zbuntowałam, nie poszłam na SIGGa, bo co się będę denerwować, a i tak nikt mnie nie słucha. Kazałam kupić Polaquę jak miałam minus siedem - nie, gdzieżby, to przecież "nieopłacalne". A jak dzień później Polaqua miała plus siedem, to był płacz i zgrzytanie zębów.

Postanowiłam być dobra dla bliźnich. Szóstkę z polskiego oddam w dobre ręce, mi czwarta niepotrzebna chwilowo. Ale kozak jestem, awwwrrrr, moje "Zmiany, zmiany" wygrały ogólnopolski konkurs! Człowiek zaczyna doceniać wracanie ze szkoły o szóstej, nudę w sali konferencyjnej czy pięć maili od prof. L.Sz. w ciągu trzech dni. I kto by pomyślał, że zrobię mini-karierę na scenariuszu do filmu o zmianach w klimacie. Scenariuszu, dodajmy, żywcem z Mrożka wyjętym. Za dużo absurdu.

Dzisiaj jest III Dzień Dziwnych Konstrukcji Językowych, definitely*

Lill 19:22:16
śmiejesz się, że go jeszcze nie widziałam, czy że nie przyniosłam X.** pracy? czy że ją zaszatanżuję?
Lill 19:22:29
*tfu, zaSZANTAżuję, trudne słowo

Tekst weekendu? "A co ty spotkasz w Gdańsku? Kobrę chyba... I J.". To odnośnie ewentualnej przeprowadzki oraz tego, że Pewien Upiór i ja widujemy ostatnio ciekawych ludzi w Toruniu - a to Karlsson, a to Holder na starówce, a to wóz jakiejś kapeli punkowej, a to Kostek w Szweju... Ale Kostek to niech się tam nie pokazuje. Zresztą

Aha. A w Wawie było najprzewypasieńszo. Rozkminy pod Buffo rządzą. Przez "żet".

- Czy ryba to mięso?
- Nie.
- To dlaczego leży w mięsnym?
- Bo tam mają lepsze chłodnie.

- Ja mam dwa imiona.
- A masz aparat?***

Kocham życie. Z wzajemnością, chociaż ten sukinsyn Życie jeszcze o tym nie wie. Dowie się w swoim czasie.

PS: Z cyklu - lans yourself:
Ziemo 19:58:20
podskoczysz? mam na laście odwiedziny z dominikany

A ja z Brazylii, o.


*aż mi się przypomina bydgoskie "definitely się wszystko z....ało"
**nie jestem pewna, ile osób to czyta i czy jakiś "życzliwy" nie doniósłby zainteresowanej o mych zamiarach
***to akurat jest sytuacje i bezkontekstowo nieśmieszne, ale musiałam to rzucić

Lill, ta fioletowa 2/11/2009 20:05:45 [komentarzy 5] Jakieś pytania?

Stare papierki
2015
Marzec
2014
Czerwiec
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2013
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2012
Wrzesień
Lipiec
Czerwiec
Kwiecień
Marzec
Styczeń
2011
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń

Galeria twarzy
Kiimi
Ziemo
Jah
Avil
An-Nah
Garcinda
Ada
Schmittka
Cineva
Mal
Mestari

Autobiografia
(klik)

Notka
Zdjęcie na szablonie własne. Słowa też moje. Szablon przejściowy. Czcionka z Serwisu.
Chcesz coś? Poproś.