Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Pamiętnik pewnej Okrrropnej Kreatury.
Szablon

4."Ona", czyli... ja?!

- Masz! Czarno na białym. On. Ma. Inną.
- A jeśli ta "inna" to... ty?
- Nie żartuj. To byłoby skrajnie idiotyczne. Że niby on rozmawia ze mną o mnie samej?
- A co, jeżeli tak jest?
- To... to znaczy, że nie jest ze mną szczery!
- Idiotka! Przecież to ty zaczęłaś, rozmawiając z nim o nim. I powiem ci coś jeszcze: może on ma inną. A wiesz, dlaczego? Bo jest święcie przekonany, że ty kogoś masz!
- No tak, klin klinem... To co ja mam zrobić?
- Pogadać z nim i wszystko odkręcić.
- Jak niby? Nie mam pojęcia, co powinnam mu powiedzieć!
- Jeśli nie wiesz, co powiedzieć, powiedz prawdę...


Scena jak z kiepskiego romansidła. A to tylko życie... Moje życie, które niechcący sama tak skomplikowałam. Czas na wielkie odkręcanie. Tyle w tej kwestii.

Na razie, w ramach odsuwania smutków w niebyt, mam w perspektywie wyjazd do Wsi... i nie tylko. Po pierwsze primo, znów będę leczyć złamane serce w różanym ogrodzie w Neustadt, jak również buszować po najwspanialszym na świecie sklepie muzycznym, nieprzyzwoicie taniej mydlarni i u mojego ulubionego jubilera (mają przemiłą obsługę). Deutschland, Deutschland über alles! Chociaż nie ukrywam, że oprócz niniejszych atrakcji jest coś jeszcze... Coś, co poprawia humor absolutnie zawsze:

ŻUŻEL!!!

Łii... Będzie we Wsi speedway na lodzie, wybieramy się z Avem i Moniem, oczywiście z nadzieją na Poetów albo coś poetopodobnego. Skoro Sławek będzie, to nadzieje chyba nie bezpodstawne, prawda?

A to, że od dwóch dni nie chodzę do szkoły, bynajmniej nie ma związku z niczym wyżej, naprawdę. Zresztą, powody mogę podać tylko prywatnie - nie wszyscy muszą znać historię o tłustych ziemniakach.

Lill, ta fioletowa 23/01/2007 14:25:01 [komentarzy 10] Jakieś pytania?

3.Krajobraz po.

Byłeś - a teraz przy mnie nie ma cię już
Wszystkie te chwile, które ze mną dzieliłeś
Wpakowałeś na półkę, by pokrył je kurz
Rozprysło się lustro, zniknęły złudzenia
A ja wciąż wierzę, kocham i tęsknię

(The Mist, "Kim?")

Poszłam spać tak późno, że aż wcześnie. I nic, nic nie bolało, nawet nie miałam w oczach łez. A dzisiaj... wstałam o popierniczonej ósmej dwadzieścia trzy, spojrzałam na zegarek... Przypomniałam sobie absolutnie wszystko i zwyczajnie się poryczałam, tak, jak już dawno nie płakałam. Właściwie od lipca, ale wtedy to była inna historia, oparta na złudzeniach i nadinterpretacji. Dzisiaj stanęłam twarzą w twarz z przerażającą rzeczywistością.

Jestem beznadziejna...

Gdyby nie to, że w łóżku cuchnęło ziemią, którą naniosła Ruda, chyba bym nie wstała. Nie ma sensu, nie mam po co. Pocieszają mnie jak mogą, że to się zmieni, że będzie dobrze. Nie umiem uwierzyć. Trzeci raz - rozumiecie, TRZECI - mam serce rozbite na tysiąc kawałków, których nijak nie mogę pozbierać. I po co były te wszystkie wiersze, sztuka perfidnej manipulacji, takie nie-wiadomo-co? Jestem idiotką, skończoną idiotką! Myślałam, że jeśli się zmienię, dostrzeże mnie, zrozumie, że chcę być tą jedyną...

Ale ja nie jestem dla niego i nigdy nie będę. Ktoś wczoraj pomógł mi to zrozumieć.

Dość już, dość rozdrapywania ran, dziś jest nowy dzień i nowa szansa. A mi pisany los starej panny najwyraźniej... Tylko pies mnie kocha.

Mój pies jest homo.

Lill, ta fioletowa 21/01/2007 12:58:06 [komentarzy 7] Jakieś pytania?

2.Getting deep, getting hot

- No, chłopcy, jestem z was dumny! - wrzasnął trener, gratulując swym podopiecznym. Dwie pary niebieskich oczu błysnęły szatańsko.
- Coś nam się za to należy, prawda? - spytał z nadzieją młodszy z nich.
- Będziesz nas mniej cisnął na zgrupowaniach? - dorzucił drugi żużlowiec.
- Nie będziemy musieli tyle jeździć?
- Nie będziemy musieli wstawać o takich kretyńskich porach?

(JL, "Błękitna niepewność")

Ciemność widzę, widzę ciemność... Houston, mamy problem, i to poważny. Ratuj, o Wielki Kumkwacie!

Innymi słowy: utknęłam w tak zwanym bagnie.

Na bagno składa się wiele czynników ode mnie niezależnych i równie wiele, które wpakowała tam dobrowolnie. Niezły Eintopf mi się zrobił. Pff, ja nie lubię zup... Dobrze, zbaczam z tematu, więc wracamy na właściwy tor.

Rozbisurmaniłam się (trudne słowo) ostatnio, przyznaję. Wiecie, z trójo-czwór wyszłam na czyste, mocne piątki, to mi się wydało, że i światem mogę pokierować. Po trzech miesiącach przystosowywania znów zaczęłam olewać naukę, rzucając się w wir rozmaitych dobrodziejstw, korzystając z życia pełnymi garściami. Wczoraj, a właściwie było to już dzisiaj, poszłam spać tak późno, że aż wcześnie. Nadszarpnięte płuca olewam, śpiewając głosem, który mógłby rywalizować z Bonnie Tyler, a nade wszystko dojeżdżam do połowy powieści mojego życia. Tylko że dotąd nie uświadomiłam sobie jakże istotnego szczegółu:
- doba ma tylko dwadzieścia cztery godziny!

Jak w tak krótki czas wepchnąć szkołę, sen, jedzenie, czas dla znajomych, powieść, szlifowanie zdolności plastycznych, naukę trzeciego języka, ocenianie opowiadań i zespół o jakże wymownej nazwie - The Mist? Ktoś wie może? A dodać jeszcze należy, że lillowaty szaleniec zapragnął przygotowywać się do pójścia do klasy IB. Wiecie, co to znaczy, prawda?
A ja wiem jeszcze więcej, ha! Wiem, że kiedy zacznie się sezon, do tego kotła dobiją wyjazdy, pisanie artykułów i czort tam wie, co jeszcze (plus depresje sezonowe, w czasie których nie jestem w stanie nic robić).

Z czegoś muszę zrezygnować.

Rezygnuję z... ze szkoły! Tak, to zdecydowanie największy pożeracz mojego czasu.

Lill, ta fioletowa 14/01/2007 13:37:59 [komentarzy 4] Jakieś pytania?

1.Spaliłam świerszcza pod lampą, a właściwie to spalił się sam

-Jeśli możesz wstać...
- A jeśli nie mogę? - przerwał mu szorstko.
- To nie jest najlepiej (...)
- Bardzo ci dziękuję, drogi J., za podniesienia mnie na duchu w tak trudnej chwili - wygłosił z patosem, by za chwilę wymruczeć ciche, niemal niedosłyszalne przekleństwo.

(JL, "Błękitna niepewność")

Wszystko skończyło się w miarę dobrze, o ile tak można nazwać pierwszą w życiu średnią poniżej 5.0. Mówią, że jak na nowe środowisko, brak domu, rozchwianie emocjonalne spowodowane przeprowadzką i tak elitarną szkołę, jest znakomicie. Cóż poradzę - aspiracje mam znacznie wyższe.

Niula stwierdziła ostatnio, że jest zszokowana moją postawą. Tym, że ja, leń ostatni, tak się przykładam do nauki, a nawet do WF-u. Fakt, przykładam się, ale wcale nie dlatego, że zrobiłam się jakaś szczególnie pracowita. Znalazłam metodę - po prostu. Za każdym razem wyobrażam sobie, że obok stoi Ołówek Średniotwardy i się ze mnie nabija, a to daje kopa niesamowitego. Wczoraj pierwszy raz w życiu wyszedł mi serw podczas gry w siatkówkę. Święto narodowe z tego zrobią...

Mniej więcej o dziesiątej Niula zadzwoniła do X., czy Jarko przyszedł na budowę. X. z właściwą sobie szczerością wypalił, że nie, bo właśnie rodzi. Tfu, tfu... znaczy, nie Jarko rodzi, tylko Tynka. Godzinę później dowiedziałyśmy się, że Nathan już pryszedł na świat. W znaku Koziorożca. Cóż, prezent gwiazdkowy kupiłam trafiony

Coś jeszcze? Nie, chyba nie. Może tylko to, że wreszcie wróciłam - tak szczerze i prawdziwie.

Lill, ta fioletowa 10/01/2007 15:51:08 [komentarzy 4] Jakieś pytania?

Stare papierki
2015
Marzec
2014
Czerwiec
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2013
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2012
Wrzesień
Lipiec
Czerwiec
Kwiecień
Marzec
Styczeń
2011
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń

Galeria twarzy
Kiimi
Ziemo
Jah
Avil
An-Nah
Garcinda
Ada
Schmittka
Cineva
Mal
Mestari

Autobiografia
(klik)

Notka
Zdjęcie na szablonie własne. Słowa też moje. Szablon przejściowy. Czcionka z Serwisu.
Chcesz coś? Poproś.